Dobra agencja odpowie na te pytania konkretnie i bez wahania. Zła — zacznie kluczyć. Oto 12 pytań w czterech grupach, z krótkim wyjaśnieniem, po co je zadajesz i czego słuchać w odpowiedzi. Zapisz je i zadaj na rozmowie — sposób, w jaki agencja na nie zareaguje, powie Ci więcej niż cała oferta.
O zakres pracy
Zacznij od tego, co realnie dostaniesz — bo to tu najczęściej kryje się „nic konkretnego”.
Co dokładnie wchodzi w zakres w pierwszym miesiącu?
Dobra odpowiedź to lista działań (audyt, konkretna liczba tekstów, poprawki techniczne), nie hasło „działania pozycjonujące”. Mgła tutaj oznacza mgłę przez całą współpracę.
Kto konkretnie będzie pracował nad moją stroną?
Chcesz wiedzieć, czy to doświadczona osoba, junior, czy podwykonawca. „Zespół” bez twarzy utrudnia rozliczenie odpowiedzialności, gdy coś pójdzie nie tak.
Jakich narzędzi używacie do analizy?
Konkretne nazwy narzędzi do fraz, linków i audytu technicznego świadczą o realnym warsztacie. Wykręcanie się od odpowiedzi bywa sygnałem pracy „na oko”.
O rozliczenie i umowę
Czy mogę wypowiedzieć umowę i na jakich warunkach?
Dobra usługa trzyma klienta wynikami, nie karami za odejście. Długa umowa bez możliwości wyjścia to jedna z najczęstszych czerwonych flag.
Co dzieje się z moimi danymi po zakończeniu współpracy?
Search Console i Analytics Twojej strony to Twoje dane. Odpowiedź „zostają u nas” oznacza próbę uzależnienia — powinieneś dostać pełny eksport.
Czy cena jest stała, czy dojdą dodatkowe koszty?
Dopytaj wprost o koszty linków, treści i narzędzi. „To zależy” bez żadnych widełek to często sposób na doliczanie kwot później.
O efekty i raportowanie
Jak często i w jakiej formie dostanę raport?
Raport ma tłumaczyć decyzje, nie zasypywać wykresami. Zapytaj, czy będzie komentarz „co i dlaczego zrobiliśmy”, czy tylko automatyczny zrzut liczb.
Jakie konkretnie metryki będziemy śledzić?
Dobra odpowiedź obejmuje metryki biznesowe (zapytania, telefony, konwersje), nie tylko „pozycje” w oderwaniu od realnej sprzedaży.
Co się stanie, jeśli po kilku miesiącach nie będzie efektu?
Uczciwa agencja ma plan na ten scenariusz i mówi o realnych ramach czasowych — nie obiecuje efektu „od pierwszego miesiąca” ani konkretnej pozycji.
O doświadczenie i kontakt
Możecie pokazać przykład podobnego projektu?
Branża i skala zbliżona do Twojej. Brak jakichkolwiek przykładów przy deklarowanym „wieloletnim doświadczeniu” to sygnał ostrzegawczy.
Jak wygląda kontakt między raportami?
Czy możesz zadać pytanie na bieżąco, czy raz w miesiącu dostajesz PDF i cisza. Płacisz za współpracę, nie za automat wysyłający raport.
Co odróżnia was od innych agencji SEO?
Podchwytliwe. Jeśli odpowiedź to ogólnik „indywidualne podejście”, to nie jest odpowiedź — to dokładnie ten żargon, który maskuje brak konkretu.
To ostatnie pytanie łączy się z szerszym problemem: działania pozycjonujące i pozycjonowanie kompleksowe brzmią profesjonalnie, a nie znaczą nic mierzalnego. Zawsze proś o rozwinięcie hasła w listę prac.
Jeśli chcesz komplet sygnałów ostrzegawczych, rozkładam je w 10 czerwonych flagach przy wyborze agencji SEO. Pełną listę razem ze wzorem uczciwej umowy znajdziesz w poradniku do pobrania.
Ciekawi Cię, jak wygląda odpowiedź na te 12 pytań u kogoś, kto gra w otwarte karty? Zobacz nasz jasny zakres i stałą cenę.
- ✓Pytaj o konkretny zakres w pierwszym miesiącu — lista prac, nie „działania pozycjonujące”.
- ✓Sprawdź warunki wypowiedzenia i to, czy zachowasz dostęp do własnych danych (Search Console, Analytics).
- ✓Dopytaj o metryki biznesowe i o plan na scenariusz „brak efektu”, zamiast obietnic konkretnej pozycji.
- ✓Poproś o przykład podobnego projektu i o formę kontaktu między raportami.
- ✓Sposób, w jaki agencja reaguje na te pytania, mówi więcej niż jej oferta — kluczenie to czerwona flaga.
Nie musisz odpytywać jak z listy. Wybierz 4–5 najważniejszych dla siebie — zwykle o zakres, wypowiedzenie umowy, dostęp do danych i przykład projektu. Reszta wyjdzie naturalnie, a reakcja na te kluczowe powie Ci najwięcej.
To sygnał ostrzegawczy, choć nie zawsze dowód oszustwa — czasem obowiązuje poufność. Wtedy poproś o anonimizowany przykład (branża, skala, zakres) albo referencję. Całkowity brak jakiegokolwiek dowodu pracy przy „wieloletnim doświadczeniu” powinien zapalić lampkę.
Tak, większość jest uniwersalna — zwłaszcza o zakres, dostępność, dane i przykłady wcześniejszych prac. Przy freelancerze dodatkowo warto zapytać o dostępność (urlop, inni klienci), bo to jedna osoba, nie zespół.